zamknij
Wypalenie zawodowe ściśle związane z poziomem stresu w pracy

Wypalenie zawodowe ściśle związane z poziomem stresu w pracy

16 października 2014615Views
Photo credit: TK_Presse / Foter / CC BY-NC-ND

Wszyscy o nim słyszeliśmy, większość miała z nim problem, o czym mowa? O stresie w miejscu pracy, który przekłada się na poziom wypalenia zawodowego. Czy zatem da się zrobić coś konstruktywnego, aby uniknąć wypalenia zawodowego, bądź ograniczyć jego skutki? Problem jest poważny, dlatego warto pochylić się chwilę nad tym zagadnieniem.

Wypalenie zawodowe jest odpowiedzią organizmu na stres w pracy, na nadmiar obowiązków, bądź też może być wynikiem przedłużającej się monotonni. Szczególnie może wystąpić, gdy praca ta, to powtarzanie tej samej, prostej czynności, albo wręcz przeciwnie – jest trudna umysłowo, a do tego narzuca tempo, godziny pracy i presję czasu. Wypalenie może wystąpić, gdy praca niesie ze sobą ryzyko zdrowotne, psychiczne, a także dylematy moralne, bądź wywołuje zakłócenia w relacji praca – dom. W ostatnim czasie ten ostatni powód jest bardzo często podawany z prostej przyczyny, bardzo dużo czasu spędzamy w miejscu pracy, do tego dochodzą dojazdy, stanie w korkach i słabe wynagrodzenie.

Wypaleniu zawodowemu towarzyszą następujące objawy:

  • ciągłe zmęczenie
  • bezsenność lub zakłócenia snu,
  • utrata wagi i zaburzenia apetytu, bądź nadmierne objadanie się i wzrost wagi,
  • obniżenie potrzeb seksualnych,
  • nadużywanie alkoholu, papierosów, leków, a także sięganie po narkotyki
  • częste choroby bez rozpoznawalnych przyczyn.

Do tego dochodzą takie symptomy, jak:

  • obniżony nastrój, negatywne myśli i postawy,
  • trudności w relaksowaniu się,
  • lęki, poczucie pustki i brak sensu w jakichkolwiek czynnościach.

W relacjach rodzinnych można zaobserwować natomiast:

  • obniżone zainteresowanie członkami rodziny i ich potrzebami,
  • szybkie wpadanie w złość,
  • izolowanie się,
  • bezproduktywne spędzanie czasu wolnego, np.: na wielogodzinnym oglądaniu telewizji.

Natomiast symptomy związane z pracą to:

  • niezadowolenie z pracy,
  • obawy przed wyjściem do pracy, w tym symptomy nerwicowe z układu pokarmowego, oddechowego czy krwionośnego,
  • poczucie, że wciąż brakuje na coś czasu lub poczucie nudy, wyczekiwania na koniec pracy,
  • złość,
  • niezdolność do podejmowania decyzji.

Jak można się uchronić przed wypaleniem zawodowym?
Istnieje całkiem sporo porad na temat tego, jak uchronić się przed wypaleniem, przede wszystkim konieczne jest odpowiednie dobranie zawodu do osobowości, bo to od tego w dużej mierze zależy nasza satysfakcja zawodowa. A co w przypadku, gdy nie możemy zdobyć wymarzonej pracy i jesteśmy zmuszeni do wykonywania czynności niezgodnych z własnymi preferencjami? To jest właśnie największy problem młodych ludzi, do którego należy podejść z zaangażowaniem, zdecydowanie w kierunku rozwoju kolejnych kompetencji zawodowych, dokształcania się i zdobywania nowych uprawnień zawodowych. Bez stałego rozwoju osobistego nie może być mowy o uzyskaniu dobrego zatrudnienia. Istotne są również kontakty z ludźmi, stałe poprawianie warsztatu własnej pracy chociażby poprzez udział w szkoleniach zawodowych, np.: umiejętne zarządzanie sobą w czasie czy asertywność. Dobrego samopoczucia nie uzyskamy również bez stałej aktywności fizycznej i odpowiedniego, zdrowego odżywiania. W skrajnych przypadkach warto pokusić się o wizytę u psychologa, który podpowie, jak skutecznie relaksować się, jak rozwiązywać problemy w miejscu pracy, czy w którą stronę skłonić się, aby wzmocnić własne kompetencje zawodowe.

Najważniejsze, to wytyczyć sobie cele i ściśle je realizować, jednocześnie nie pozwalając sobie na marnotrawstwo czasu i własnych możliwości intelektualnych. Wymagając dużo od siebie będziemy mogli w późniejszym czasie wymagać dużo od pracodawcy.

Artykuł powstał we współpracy z serwisem www.szkolenia24h.pl

Photo credit: TK_Presse / Foter / CC BY-NC-ND

Photo credit: stevendepolo / Foter / CC BY

Ultranowoczesny szpital dla matki i dziecka w Zabrzu już gotowy

fot. materiały prasowe

Niepłodność boli…

Skomentuj