zamknij
Sztuczna inteligencja wykryje problemy z płodnością. Opracowywane specjalne algorytmy pomogą skuteczniej wyznaczyć dni płodne

Sztuczna inteligencja wykryje problemy z płodnością. Opracowywane specjalne algorytmy pomogą skuteczniej wyznaczyć dni płodne

Pixabay

Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji pomogą kobietom jeszcze dokładniej wyznaczać dni płodne, a także na wczesnym etapie wykryją problemy z płodnością. Potrzebne są algorytmy oparte na uczeniu maszynowym, które przetworzą dane setek tysięcy przypadków. Sztuczna inteligencja jest w stanie przeanalizować dużo więcej danych niż człowiek, więc w obszarze ochrony zdrowia pozwala stawiać trafniejsze diagnozy. Nad pierwszym tego typu systemem na świecie pracuje polska firma.

– Planujemy zaprojektować szereg algorytmów opartych na uczeniu maszynowym i sztucznej inteligencji, które jeszcze skuteczniej będą pomagały kobietom zajść w ciążę i jeszcze na wczesnym etapie wykrywać problemy z płodnością. Planujemy również ułatwienie użytkowniczkom wpisywania tych informacji, czyli zrobienie interaktywnego interfejsu – zapowiada w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Joanna Fedorowicz, współzałożycielka i prezes OvuFriend.

Na rynku istnieje już szereg rozwiązań mających za zadanie ułatwić kobietom planowanie rodziny poprzez trafne wyznaczenie dni płodnych. To między innymi inteligentne kalendarze gromadzące dane setek tysięcy kobiet i przetwarzające je w oparciu o zaawansowane algorytmy. Twórcy jednego z takich rozwiązań idą o krok dalej i chcą sprawić, by sztuczna inteligencja nie tylko jeszcze skuteczniej pomagała kobietom analizować cykl miesiączkowy, lecz także na wczesnym etapie wykrywała problemy z płodnością.

– Mamy miliony danych dotyczących zdrowia, płodności, cykli i objawów kobiet. To ponad 100 tys. cykli miesiączkowych, które są unikalne na skalę światową. Te dane są idealne do wykorzystania algorytmiki i sztucznej inteligencji. Chcemy być w stanie jeszcze dokładniej pokazywać, kiedy są dni płodne. Co ważne, będzie to wymagało wprowadzania mniejszej liczby danych. System poprawnie zinterpretuje te cykle i wykryje ewentualne problemy z płodnością, a także wstępnie je zakwalifikuje – przekonuje Joanna Fedorowicz.

Niepłodność jest bardzo dużym problemem w skali całego świata. Zgodnie z danymi Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego problem ten dotyczy co roku 1,5 mln polskich par. 20 proc. par starających się o potomstwo nie może zajść w ciążę przez pierwsze dwanaście miesięcy. Taki sam odsetek par na całym świecie diagnozowanych jest z powodu niepłodności. Sztuczna inteligencja może znacząco pomóc w jego rozwiązaniu.

– Algorytmy sztucznej inteligencji są w stanie przetwarzać dużo więcej zróżnicowanych danych niż człowiek. Potrafią również kwalifikować te dane i stawiać często trafniejsze wstępne diagnozy. W ten sposób również w niepłodności jesteśmy w stanie zinterpretować bardzo dużą, zróżnicowaną liczbę danych i wstępnie kwalifikować problemy z płodnością – wyjaśnia ekspertka.

Projekt systemu przewidywania dni płodnych opartego na sztucznej inteligencji zaplanowany jest na 2,5 roku. Twórcy zapowiadają jednak, że przynajmniej część algorytmów powstanie wcześniej.

Na świecie powstają także inne inicjatywy mające na celu rozwiązanie problemu niepłodności. W amerykańskim Boulder w stanie Kolorado toczą się prace nad osobistym czujnikiem temperatury pochwy PriyaRing, łączącym się bezprzewodowo z aplikacją mobilną w telefonie. Dzięki stałej wymianie danych dotyczących temperatury wewnątrz pochwy możliwe będzie monitorowanie subtelnych zmian występujących przed owulacją. Dane o płodności mają być wyświetlane na smartfonie w formie alertu. Rozwiązanie jest aktualnie badane i czeka na fazę testowania.

Światowa Organizacja Zdrowia ocenia niepłodność jako chorobę społeczną. Według szacunkowych statystyk problem ten dotyczy 10–18 proc. populacji na świecie.

Mówi: Joanna Fedorowicz, współzałożycielka i prezes, OvuFriend

Źródło: NEWSERIA

Pixabay

Dzięki nowoczesnym lekom chorzy na szpiczaka plazmocytowego mogą żyć dwukrotnie dłużej niż do tej pory. W Polsce żaden z nich nie jest jednak refundowany

Pixabay

Optyczny analizator jedzenia sprawdzi skład produktów spożywczych. Technologia w przyszłości ma być dostępna w smartfonach

Skomentuj