zamknij
Konstytucja dla producentów leków

Konstytucja dla producentów leków

Pixabay

– Potrzebujemy polityki lekowej lub strategii branżowej z perspektywą 15 lub 20 lat. Biznes musi mieć stałe i przewidywalne warunki rozwoju by eliminować ryzyko i móc inwestować – apeluje Krzysztof Kopeć, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu.

Stabilność otoczenia prawnego, koordynacja polityki gospodarczej i zdrowotnej oraz zachęty inwestycyjne to założenia, które można określić jako konstytucję dla sektora farmaceutycznego w Polsce. Jej celem ma być znaczące przyspieszenie rozwoju przemysłu mierzone zwiększeniem wkładu w PKB, wzrostem innowacyjności całej gospodarki oraz poprawą bilansu handlowego. Krajowi producenci leków mają nadzieję, że kluczem do wypracowania dokumentu będzie dialog administracji i biznesu.

Koordynacja ponadresortowa
Zdaniem wielu ekspertów, dziś polityka lekowa kształtowana jest w obrębie budżetu refundacyjnego. Jest również traktowana jako wyłączna domena Ministerstwa Zdrowia. Zmiana tej optyki powinna dotyczyć przede wszystkim sposobu jej przyjęcia. Konieczne jest wypracowanie dokumentu rządowego, który zostanie przyjęty przez całą Radę Ministrów, bo tylko wdrażanie go przez różne resorty może zapewnić jego efektywność.

– Dziś spotykamy się z sytuacją, w której jeden zespół roboczy daje bodziec do działania, a drugi nakłada dodatkowe regulacje hamujące. Trochę jakby w ramach jednej drużyny każdy zawodnik grał w innym meczu – zauważa wiceprezes Związku Grzegorz Rychwalski. – Potrzebna jest porządna ocena skutków regulacji, uzasadnienia do projektów ustaw, koordynacja międzyresortowe. Jedynie rozwiązania wypracowane w duchu kompromisu i dialogu wszystkich interesariuszy, także organizacji pozarządowych
i przedstawicieli biznesu stanowić będą trwały fundament rozwoju branży farmaceutycznej – podkreśla.

Zdaniem przedstawicieli PZPPF, stabilność i przewidywalność to klucz do wykorzystania szansy na rozwój krajowego przemysłu farmaceutycznego. Wspólne działania Państwowego Funduszu Rozwoju, Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Rozwoju napawają optymizmem i mamy nadzieję, że przekuje się to na efekty w postaci konkretnych narzędzi wsparcia lub zachęt inwestycyjnych. Wiceprezes Rychwalski wyraził nadzieję, iż w efekcie powstaną czempioni farmaceutyczni, którzy będą konkurować w Europie i na świecie.

Krajowi czempioni gospodarki
Uczestnicy Forum w Krynicy wskazywali na kilka elementów działań rządu, które obok strategii dedykowanej sektorowi farmaceutycznemu mogą stanowić kolejny krok na drodze do budowy konkurencyjności branży w Polsce i Europie. Przede wszystkim rządowa polityka innowacyjności powinna uwzględniać duże firmy, w tym potencjalnych czempionów gospodarczych. Tymczasem jest ona często adresowana do sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Jest to efektem rodzącego się dopiero efektywnego dialogu rządu z przedsiębiorcami. Jak zauważył senator Grodzicki nie ważne czy kot jest biały czy czarny. Ważne, żeby łowił myszy – jeśli myślimy o roku 2030 to musimy działać razem, nie możemy krzywdzić sektora prywatnego. Należy myśleć holistyczne.

Drugim ważnym elementem jest śledzenie zmian i szukanie konkretnych rozwiązań, które rodzimy przemysł farmaceutyczny może wykorzystać. Wśród nich jest między innymi boom biotechnologiczny związany ze stopniowym wygasaniem patentów na leki referencyjne czy wdrożenie elementów Strategii Jednolitego Rynku UE w zakresie prawa patentowego. Tak zwany SPC manufacturing waiver, pozwala na przyspieszenie procesów produkcji i wejścia na rynek leków generycznych i jest identyfikowany przez Unię jako jeden z elementów mających poprawić konkurencyjność europejskiej gospodarki.

Farmaceutyczna gra warta świeczki
Jak pokazują dane, wartość rynku farmaceutycznego w Polsce w 2015 r. wyniosła niespełna 35 mld zł. Krajowi producenci leków wytwarzają około 1% PKB wnosząc ogromny wkład w innowacyjność naszej gospodarki i rozwój kapitału ludzkiego. Jak podkreśla prezes PZPPF Zdzisław Sabiłło, do roku 2012 krajowe firmy farmaceutyczne zainwestowały w Polsce ponad 4 mld złotych, w ciągu ostatnich pięciu lat nakłady na ten cel nie spadły poniżej 500 mln złotych rocznie. Ich kontrybucja do budżetu państwa wynosi 2,6 mld złotych rocznie a wartość produkcji to aż 12 mld zł.

Jan Staniłko, zastępca dyrektora Departamentu Innowacji w Ministerstwie Rozwoju, podczas niedawnego Forum Ekonomicznego w Krynicy podkreślił, że resort zauważa korzyści, jakie płyną z silnej branży farmaceutycznej i jednocześnie dostrzega potrzebę zmiany paradygmatu patrzenia na jej obecność w Polsce. Zauważył, że celem jaki powinna stawiać przed sobą Polska nie jest wyłącznie wzrost zatrudnienia, ale jego jakość – w tym miejsca pracy w gospodarce opartej na wiedzy. O sile sektora ma świadczyć jego udział w wytwarzanym PKB oraz wartość generowanych przez nią przychodów podatkowych.

Przemysł farmaceutyczny ma jednak potencjał by dalej się rozwijać, o ile stworzy się ku temu odpowiednie warunku – takie, jak zachęty podatkowe czy ulgi inwestycyjne. Zdaniem Krzysztofa Kopcia, firmy farmaceutyczne lokujące produkcję w Polsce w ciągu ostatnich kilkunastu lat potrafiły zbudować silne organizacje, zmodernizować się i dziś konkurować na rynku z podmiotami zagranicznymi. Dodał jednak, że to wewnętrzne bodźce takie, jak RTR, służące promowaniu twardych inwestycji w produkcję, B+R i kapitał ludzki umożliwią im rozwój również poza granicami Polski, zwiększą eksport, a tym samym poprawią bilans handlowy, który od 27 lat jest ujemny w obszarze farmaceutyków.

dostarczył InfoWire.pl

Pixabay

Polacy coraz częściej pożyczają pieniądze na prywatne zabiegi medyczne, przede wszystkim stomatologiczne. Pożyczki sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych

fot. materiały prasowe

Lekarze, pacjenci i marketing

Skomentuj